niedziela, 4 listopada 2018

Rusza postępowanie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w związku z działaniami tzw. Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w interesie ukrywającej się jego pracownicy Magdaleny B.


Tzw. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia dopuścił się m.in. złamania praw człowieka, czytaj: https://zwokandy.blogspot.com/2014/05/nieprawdziwe-oskarzenia-o-wysyanie.html. W tym tzw. postępowaniu aktywny udział brała ukrywająca się Magdalena B., czytaj:
https://zwokandy.blogspot.com/2014/12/magdalena-b-sekretarz-tzw-sadu-rej-w-s.html
http://zwokandy.blogspot.com/2016/05/podajaca-sie-za-ssr-anna-p-w-obronie.html
http://zwokandy.blogspot.com/2016/11/sso-w-warszawie-xxvii-wydzia-cywilny.html jest o Strasburgu
(przyjęta skarga do ETPCz w Strasburgu)
https://zwokandy.blogspot.com/2017/03/tzw-sady-rejonowy-dla-warszawy.html
http://zwokandy.blogspot.com/2018/05/iwona-k-magdalena-b-urszula-g-b-piotr.html

W związku z działaniami tzw. Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w interesie ukrywającej się jego pracownicy Magdaleny B. skierowana została skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu treści:
Skarżę bezprawny zwrot pozwu przeciwko pracownikowi sądu, który jest ponad prawem i nie odpowiada za kłamstwa popełnione w postępowaniu sądowym. Skarżę pozostawienie bez rozpoznania skargi na przewlekłość postępowania. W październiku 2014 roku skierowałem pozew przeciwko Magdalenie B. podającej się za tzw. sekretarza sądowego w tzw. Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, która dopuściła się szeregu kłamstw na moją szkodę w tzw. postępowaniu przed tzw. Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia, sygn. akt X K 1342/10 (w tym tzw. postępowaniu doszło m. in. do złamania praw człowieka na moją niekorzyść – skarga 52969/13 do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – czytaj: https://zwokandy.blogspot.com/2014/05/nieprawdziwe-oskarzenia-o-wysyanie.html).
Pozew rozpatrywał tzw. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia, tzw. postępowaniu nadano tzw. sygn. akt VI C 2282/14. Tzw. sąd od początku tzw. postępowania dążył do zwrotu pozwu. Dowodzi tego tzw. zobowiązanie z 10 grudnia 2014 roku. W tym piśmie tzw. sąd pod rygorem zwrotu pozwu zażądał sprecyzowania „czy stroną pozwaną jest Magdalena B. czy też rodzeństwo Katarzyna P. i Bogdan P.”, co jest pozbawione podstaw ponieważ w pozwie jednoznacznie wskazano jako pozwaną Magdalenę B. Tzw. sąd uznając za pozwanych Magdalenę B. i rodzeństwo P. tzw. zarządzeniem z 9 marca 2015 roku bezprawnie zwrócił pozew po raz pierwszy. Tzw. sąd działał w interesie swojej koleżanki Magdaleny B. pracującej w tymże tzw. sądzie i pobierającej wynagrodzenie od tego samego pracodawcy co tzw. sędzia przewodnicząca czyli z budżetu państwa (skarbu państwa).
Po moim zażaleniu na tzw. zarządzenie z 9 marca 2015 roku tzw. Sąd Okręgowy w Warszawie tzw. postanowieniem z 14 września 2015 roku, sygn. akt V Cz 3383/15, uchylił tzw. zarządzenie.
Tzw. sąd doręczał pisma procesowe pracującej w tzw. sądzie pozwanej. W piśmie z 25 maja 2015 roku, Adm. 4005 – 111/15, podpisanym przez tzw. wiceprezesa sądu stwierdza się, iż Magdalena B. jest pracownikiem tzw. Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia. Pismo tzw. sądu z 26 października 2015 roku informuje o przesłaniu "pozwu i dalszych pism powoda" "do pozwanej na podany w pozwie adres". Dopiero kiedy wszystkie inne wybiegi służące zwrotowi pozwu zawiodły, tzw. sąd zmienił swoje wcześniejsze stanowisko i dnia 12 listopada 2015 roku wezwał mnie do podania adresu pozwanej. W odpowiedzi z 27 listopada 2015 roku na wezwanie z 12 listopada 2015 roku podniosłem, iż do pozwu załączyłem decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych dotyczącą udostępnienia danych adresowych Magdaleny B. W tym samym piśmie, w związku z moim interesem prawnym zażądałem: udostępnienia przez tzw. sąd adresu Magdaleny B., ustanowienia kuratora do doręczeń korespondencji dla Magdaleny B.
Niezaskarżalne tzw. postanowienie z 17 lutego 2016 roku bezprawnie oddala mój wniosek o ustanowienie kuratora dla nieznanej z pobytu Magdaleny B. Tzw. sąd twierdzi: „powód nie uprawdopodobnił, iż miejsce pobytu pozwanej nie jest znane”. Zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy aby ustalić adres przebywania pozwanej: wystąpiłem z wnioskiem do Ministra Spraw Wewnętrznych, wielokrotnie kierowałem wnioski do tzw. sądu o udostępnienie adresu pozwanej np. w piśmie z 27 listopada 2015 roku. Zatem nie znałem innego adresu przebywania pozwanej poza adresem sądowym.
W tzw. zarządzeniu Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, VI Wydział Cywilny, tzw. sygn. akt VI C 2574/14 (nieprawidłowa, niesprostowana tzw. sygnatura) z 7 kwietnia 2016 roku ponownie zwracającym pozew jest mowa o tzw. zarządzeniu z 17 lutego 2016 roku, którym miałem zostać wezwany „do uzupełnienia braków formalnych pozwu poprzez wskazanie adresu zamieszkania (miejsca pobytu) pozwanej w terminie tygodniowym od daty doręczenia wezwania pod rygorem zwrotu pozwu”. Tzw. zarządzenia z 17 lutego 2016 roku nie otrzymałem, jedynie na doręczeniu z 25 lutego 2016 roku (doręczenie tzw. postanowienia z 17 lutego 2016 roku) była adnotacja: „ponadto Sąd zobowiązuje Pana do uzupełnienia braków formalnych pozwu poprzez wskazanie adresu zamieszkania (miejsca pobytu) pozwanej w terminie 7 dni, pod rygorem zwrotu pozwu”, co było dokładnym powtórzeniem tzw. wezwania z 12 listopada 2015 roku i do czego odniosłem się w piśmie z 27 listopada 2015 roku.
Na tzw. zarządzenie z 7 kwietnia 2016 roku (ponowny zwrot pozwu z powodu nieuzupełnienia adresu Magdaleny B.) złożyłem zażalenie dnia 25 kwietnia 2016 roku. W zażaleniu znowu zwróciłem uwagę na fakt, iż zrobiłem wszystko co było w mojej mocy aby ustalić adres przebywania pozwanej: wystąpiłem z wnioskiem do Ministra Spraw Wewnętrznych, wielokrotnie kierowałem wnioski do tzw. sądu o udostępnienie adresu pozwanej np. w piśmie z 27 listopada 2015 roku. Zatem nie znałem innego adresu przebywania pozwanej poza adresem sądowym. Do zażalenia dołączyłem skargę na przewlekłość niniejszego postępowania, która nie została rozpatrzona. W piśmie z 16 maja 2016 roku przypomniałem, że tzw. sąd w kierowanych do mnie pismach (m. in. z 25 maja 2015 roku) wymienił Magdalenę B. jak pracownika sądu.
Tzw. Sąd Okręgowy w Warszawie tzw. postanowieniem z 26 września 2016 roku, sygn. akt XXVII Cz 1957/16, oddalił moje zażalenie z 25 kwietnia 2016 roku. Tzw. sąd uzasadnił swoją decyzję niewskazaniem przeze mnie dodatkowych danych umożliwiających wyodrębnienie ze zbioru PESEL pozwanej Magdaleny B. (chodzi o odmowną decyzję udostępnienia adresu Magdaleny B. wydaną przez Ministra Sprawa Wewnętrznych dnia 7 maja 2013 roku), których to danych niestety nie posiadałem i posiadać nie mogłem, o czym tzw. sąd doskonale wiedział i co wykorzystał w interesie pozwanej pracownicy tzw. sądu.
31 stycznia 2017 roku zwróciłem się do tzw. sądu o podanie adresu do korespondencji Magdaleny B. albo przesyłanie przez tzw. sąd korespondencji (pism procesowych) na adres Magdaleny B. Tzw. sąd pismem Adm. 0143 – 52/17 z 20 lutego 2017 roku odmówił przekazania adresu.
Tzw. postanowienie z 26 września 2016 roku prawomocnie kończy postępowanie. Na tzw. postanowienie nie przysługuje środek zaskarżenia (korespondencja elektroniczna tzw. Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia z 23 listopada 2016 roku, 13 grudnia 2016 roku, 1 lutego 2017 roku). Tzw. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia w piśmie Adm. 0143 - 52/17 z dnia 20 lutego 2017 roku potwierdza, iż adresu pozwanej nie udostępni.
Rusza postępowanie przed ETPCz w Strasburgu:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz