wtorek, 18 lipca 2017

KOLEJNA SKARGA DO STRASBURGA NA TZW. SĄD OKRĘGOWY W WARSZAWIE

23 lipca 2012 roku skierowałem pozew przeciwko M., który w postępowaniu przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, X Wydział Karny, sygn. akt X K 1342/10 wielokrotnie zeznał nieprawdę. Postępowanie toczyło się przed tymże Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, VI Wydział Cywilny pod sygn. akt VI C 832/14. W apelacji z 15 września 2015 roku podniosłem, iż w sądzie 27 lipca 2015 roku, w dniu rozprawy i w dniu podpisania wyroku przez tzw. ssr Milenę Dutkowską (sygn. akt VI C 832/14) M. kierował pod moim adresem groźby karalne.
W piśmie z 1 maja 2013 roku zgłosiłem zarzut na niewłaściwość miejscową Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia i zażądałem przekazania sprawy do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli, I Wydział Cywilny, Warszawa 01-473, ul. Kocjana 3. Początkowo Sąd Okręgowy w Warszawie, XXV Wydział Cywilny (postanowienie z 4 czerwca 2013 roku, sygn. akt XXV C 623/13) przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Woli ale w wyniku kolejnych postanowień i zarządzenia Sądu Okręgowego w Warszawie, XXV Wydział Cywilny (ostatnie postanowienie z 28 stycznia 2014 roku, sygn. akt XXV C 1393/13 podpisała podająca się za tzw. sso Renata Latosińska) sprawa wróciła do rozpoznania przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, VI Wydział Cywilny. W piśmie z 12 czerwca 2014 roku ponownie zgłosiłem zarzut na niewłaściwość miejscową sądu, jednak bezskutecznie.
Dnia 27 lipca 2015 roku zgłosiłem nowe wnioski dowodowe i dowody, zwróciłem się także z uzasadnionym wnioskiem o wyłączenie tzw. ssr Mileny Dutkowskiej. Postanowieniem z tego samego 27 lipca 2015 wniosek o wyłączenie tzw. ssr został oddalony, po czym jeszcze tego samego dnia tzw. ssr podpisała wyrok oddalający powództwo zasądzając ode mnie kwotę 617 zł. na rzecz pozwanego. Dzieje się to w sytuacji, kiedy jestem bezrobotnym w trudnym położeniu, o czym wielokrotnie informowałem sąd.
16 września 2015 roku złożyłem apelację, w której zarzuciłem wyrokowi: sprzeczność ustaleń z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, działanie na moją niekorzyść w interesie pozwanego i jego pełnomocnika, stronniczość argumentacji, odrzucenie wszystkich moich wniosków dowodowych, np. o powołanie świadków na okoliczności szkód przeze mnie poniesionych i na okoliczność wysokości kwoty zadośćuczynienia, nie rozpatrzenie wszystkich wniosków dowodowych, powzięcie jeszcze w trakcie procesu przekonania o decyzji końcowej.
W apelacji zaskarżyłem wyrok w całości oraz wnioskowałem o jego uchylenie, zażądałem dopuszczenia wszystkich moich wniosków dowodowych, przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd nie rozpatrzył wniosku z pozwu o zasądzenie zadośćuczynienia. Sąd stwierdza najpierw, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych (zarządzeniem z 17 grudnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Warszawie, XXV Wydział Cywilny, sygn. akt XXV C 1393/13 zwrócił pozew w zakresie roszczenia niemajątkowego) po czym rozpatruje wniosek o zadośćuczynienie jedynie jako następstwo naruszenia dóbr osobistych. Sąd nie odnosi się do żądania zasądzenia zadośćuczynienia za kłamstwa na moją szkodę, których dopuścił się świadek zeznający przed sądem. Tzw. ssr aprobuje kłamstwa świadka i twierdzi, że są one zgodne z «prawem». W zgodzie z tym samym «prawem» Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, X Wydział Karny, sygn. akt X K 1342/10 przesłuchujący pozwanego dopuścił się m. in. złamania praw człowieka na moją niekorzyść.
Zdaniem sądu prawo do prawdy i sprawiedliwości, prawo do życia w praworządnym państwie, prawo do rzetelnego procesu sądowego nie powinny być uznawane za dobra osobiste. Zatem sąd odmawia powodowi prawa do prawdy i sprawiedliwości, prawa do życia w praworządnym państwie, prawa do rzetelnego procesu sądowego. W opinii sądu świadome składanie przed sądem przez świadka nieprawdziwych zeznań nie jest działaniem bezprawnym.
Całej mistyfikacji tzw. postępowania i działania w zorganizowanej grupie przestępczej przez pozwanego, jego pełnomocnika i tzw. ssr dopełnia fakt, iż sprawę rozpatruje niewłaściwy miejscowo sąd, w którym to sądzie dopuszczono się składania fałszywych zeznań. Tzw. ssr Milena Dutkowska we wcześniejszym postępowaniu Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, VI Wydział Cywilny pod sygn. akt VI C 2282/14 na moją szkodę dodaje pozwanych. W niniejszym postępowaniu tzw. ssr celem zastraszenia mnie «załatwiła» udział w rozprawie dnia 27 lipca 2015 roku 2 policjantów i 1 ochroniarza.
Przed rozprawą 21 grudnia 2016 roku skierowałem do sądu pismo wskazując na niemożność stawienia się w sądzie. W piśmie wnioskowałem o wyłączenie tzw. sso i ssr. Wniosek pozostał bez rozpoznania. Pismo procesowe zawierało uzasadnioną skargę na przewlekłość postępowania.
21 grudnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVII Wydział Cywilny-Odwoławczy, sygn. akt XXVII Ca 1995/16 w składzie tzw. sso: Joanna Staszewska, Małgorzata Szymiewicz-Trelka; tzw. ssr Andrzej Vertun, w całej rozciągłości podtrzymał stanowisko wyrażone w wyroku I instancji podpisanym przez tzw. ssr Milenę Dutkowską łącznie z potwierdzeniem «prawidłowości» odrzucenia wszystkich wniosków dowodowych i niedopuszczenia do przesłuchania powoda. Sąd usiłował wykazać wbrew logice, faktom i stanowi prawnemu, iż nieprawdziwe zeznania pozwanego na szkodę powoda we wcześniejszym procesie karnym (tego dotyczył pozew) nie mają znaczenia dla niniejszego postępowania cywilnego i nie są bezprawne. Sąd II instancji nie zajmuje się meritum, analizą dowodów itd. natomiast a priori broni stanowiska przyjętego w wyroku I instancji przez koleżankę sędzię. Sąd siega po teorię idei Platona aby «wytłumaczyć (?)» działania sądu I instancji.
23 lutego 2017 roku przesłałem zażalenie na pkt 2 wyroku zasądzający ode mnie bezrobotnego kolejne kwoty na rzecz pozwanego. Ten sam Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVII Wydział Cywilny-Odwoławczy, sygn. akt XXVII Ca 1995/16 w składzie tzw. sso: Robert Zegadło, Ewa Kiper; tzw. ssr Renata Drozd-Sweklej postanowieniem z 28 marca 2017 roku «w całości podziela i przyjmuje za własne stanowisko w zakresie zasądzenia od powoda na rzecz wygrywającego pozwanego kwoty 300 zł.».
Postanowieniem z 12 maja 2017 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie, VI Wydział Cywilny, sygn. akt VI S 135/17 w składzie następującym, tzw. ssa: Ewa Zalewska, Aldona Wapińska; tzw. sso Magdalena Sajur-Kordula odrzucił skargę na przewlekłość «z uwagi na to, że została wniesiona po prawomocnym zakończeniu postępowania», co przeczy faktom, skarga na trwające 4,5 roku postępowanie została wniesiona 21 grudnia 2017 roku przed wyznaczoną rozprawą, na której zapadł wyrok (prezentata z godz. 9:25, rozprawa wyznaczona była na godz. 10:00). W nagłówku pisma było napisane i zakreślone kolorem: "ŻĄDAM DORĘCZENIA NA ROZPRAWĘ W DNIU 21 XII 2016 NA GODZINĘ 10:00 SALA XVIII".
W piśmie Wiz-4100-336/17/C Sądu Apelacyjnego w Warszawie, IV Wydział Wizytacji z 21 czerwca 2017 roku podpisanym przez tzw. ssa wizytatora Teresę Mróz poinformowano, że orzeczenie odrzucające skargę na przewlekłość jest prawomocne.


Tzw. postępowanie rozpatrywał sąd niewłaściwy miejscowo. Sądom i ich orzeczeniom zarzucam sprzeczność ustaleń z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, działanie na moją niekorzyść w interesie pozwanego i jego pełnomocnika, stronniczość argumentacji, odrzucenie wszystkich moich wniosków dowodowych, np. o powołanie świadków na okoliczności szkód przeze mnie poniesionych i na okoliczność wysokości kwoty zadośćuczynienia, nie rozpatrzenie wszystkich wniosków dowodowych, powzięcie jeszcze w trakcie procesu przekonania o decyzji końcowej, niedopuszczenie do przesłuchania powoda. Sądy nie rozpatrzył wniosku z pozwu o zasądzenie zadośćuczynienia. Sąd stwierdza najpierw, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych (zarządzeniem z 17 grudnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Warszawie, XXV Wydział Cywilny, sygn. akt XXV C 1393/13 zwrócił pozew w zakresie roszczenia niemajątkowego) po czym rozpatruje wniosek o zadośćuczynienie jedynie jako następstwo naruszenia dóbr osobistych. W opinii sądów świadome składanie przed sądem przez świadka nieprawdziwych zeznań nie jest działaniem bezprawnym. W piśmie z 21 grudnia 2016 roku wnioskowałem o wyłączenie tzw. sso i ssr (II instancja). Wniosek pozostał bez rozpoznania. Bezprawne odrzucenie skargi na przewlekłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz